Dyskusja nad polskimi normami modułowymi
W Polsce nie ustalono żadnych norm odnośnie wymiarów modułu. Najważniejsza jest wysokość -
każdy robi segmenty jak mu wygodnie, a potem żeby przyłaczyć się , trzeba stosować przejściówki o górskim profilu lub
układać makiety na różnych wysokościach.
Warto też się zastanowić nad sposobem mechanicznego
i elektrycznego łączenia modułów.
Sprawą do przedyskutowania jest też długość odcinka toru łączącego jeden
moduł z drugim. Odcinek taki, wykonany wraz z podsypką, zapewnia gładkość przejsćia na styku modułów.
Moim zdaniem nie należy podciągać
toru na sam skraj modułu tylko stosować taki właśnie odcinek łączący.
Ale obserwując moduły w innych krajach zauważyłem że często tory dochodzą do samej
krawędzi (zostaje 0.2mm), i w dodatku nie są łączone (każdy moduł jest
sekcją izolowaną, zasilaną przez tzw. Ringleitung).
Takie podejście wymaga bardzo dużej precyzji w budowie ramy modułu i kładzenia torów.
Zaletą natomiast jest 2x mniejsza ilość łączówek.
Sama konstrukcja modułów może być wykonana jako drewniane ramy (nie należy używać do tego celu zwykłych desek które sie paczą,
tylko grubej centymetrowej sklejki),
albo z kątowników aluminiowych - ale tylko dla osób umiejących dokładnie to zrobić (drewno jest elastyczne i wybacza drobne niedokładności).
Dla przykładu w katalogu FREMO znajdują się pliki w formacie PDF zawierające
niektóre normy najpopularniejszego w Europie systemu modułów.
Jeśli nie masz przeglądarki PDF, zobacz jeden z przykładów profilu krawędzi modułu (w formacie GIF):
Propozycje norm polskich modułów
Masz jakieś uwagi/pomysły/propozycje?
Jeśli są grupy zainteresowane modułami w innych skalach niż H0,
albo modułami wąskotorowymi, czekam na propozycje.
McZapkie
